Opanuj się
Od jakichś dwóch tygodni nie palę papierosów. W tym czasie nasiliły mi się lęki. Do tej pory, gdy zażywałem pregabalinę do snu, to cały następny dzień miałem spokojny, bez problemów lękowych utrudniających funkcjonowanie. Od momentu w którym przestałem palić stres się bardzo spotęgował, mam nieustające uczucie ścisku w żołądku. Zwróciłem uwagę, że w tym stanie, gdy zapalę marihuanę, zaczynam się jąkać, ciężko mi werbalizować myśli. Mam wrażenie jakbym się zacinał. Jakby mój mózg na krótkie chwile wyłączał się i nie pozwalał mi na nic. Jest to bardzo frustrujące kiedy próbuję coś komuś wytłumaczyć, zatnie mnie i nie potrafię nic powiedzieć. Nie wyobrażałem sobie, że mogę mieć taki zespół abstynencyjny przy rzucaniu palenia. Do tej pory kojarzyło mi się głównie z rozdrażnieniem i gorszym samopoczuciem. Rzucałem wcześniej palenie kilkukrotnie ale tym razem jest inaczej. Dużo ostrzej. Moja dobra dusza o której ostatnio pisałem puściła moje wybryki w niepamięć...